Fenomen Strefy Ciszy

Meksykańska Strefa Ciszy (La Zona del Silencio) jest godna uwagi ze względu na liczne awarie technologiczne na jej obszarze, spotkania z UFO i inną aktywność paranormalną. Nazywana jest „Meksykańskim Trójkątem Bermudzkim”.

Głęboko w sercu pustyni Chihuahua, Strefa Ciszy przez całe dekady wywoływała rozmaite kontrowersje. Opowieści o tajemniczych światłach, ciszy radiowej, zmutowanych zwierzętach i roślinach, dziwnych ludziach, duchach i dziwacznych gorących skałach spadających z nieba spowodowały, że dla niektórych ludzi rejon ten został owiany legendą. Ufolodzy, „łowcy duchów” i poszukujący przygód turyści ocierają się o naukowców, którzy badają fenomeny naturalne Rezerwatu Biosfery Mapimí. Gdzie jest prawda?

Francisco Sarabia Tinoco był najsławniejszym wczesnym lotnikiem Meksyku z powodu pobicia rekordu prędkości lotu między miastami Mexico City i New York w 1939 r. Sarabia był uhonorowany licznymi pucharami i okolicznościową serią znaczków pocztowych zawierających jego podobiznę i inne pamiątki. Port lotniczy w Tuxtla Gutiérrez w prowincji Chiapas nosi jego imię.

W latach 30 XX w. Sarabia wszedł w strefę powietrzną nad pustynią Chihuahua, przelatując nad Durango. Nagle nastała cisza radiowa, co zaalarmowało kontrolę lotów, o tym, że coś było nie tak. Sarabia rozbił się w wyniku awarii sprzętu. Lotnik przeżył, ale ani on, ani nikt spośród inżynierów nie mógł znaleźć przyczyny awarii samolotu. Jest to pierwszy znany przypadek technicznej awarii nad Strefą Ciszy.

11 Lipca 1970 r. testowana była amerykańska rakieta Athena. Wypuszczono ją z Green River w stanie Utah, USA i miała wylądować w bazie rakietowej White Sands w New Mexico, jednak ominęła punt docelowy, kontynuując lot 400 mil na południe, przecinając granicę meksykańską, by ostatecznie wylądować w Strefie Ciszy, do połowy zagrzebując się w piasku.

Za zgodą meksykańskiego rządu ekipa amerykańskich naukowców przeczesywała teren w jej poszukiwaniu. W tak niegościnnej, odległej części pustyni musieli oni skonstruować drogę i niewielkie lądowisko. Wkrótce dowiedzieli się o osobliwościach tego miejsca, kiedy okazało się, że wszystkie urządzenia służące do komunikacji przestały działać. Wtedy właśnie, z tego powodu, obszar zyskał nazwę „Strefa Ciszy”.

Postaci ubrane są tak samo i wyglądają „nordycko”; pomimo upału odziani są w płaszcze przeciwdeszczowe i czapki baseballówki. Często są cisi, pojawiający się na pustyni „znikąd”, by pomagać opuszczonym turystom przy ich zepsutych samochodach. Lokalny farmer rozmawiał z nimi. Twierdzi, że ich hiszpański jest perfekcyjny, kiedykolwiek przychodzą do niego po wodę. Kiedy zapytał ich, skąd pochodzą, odpowiedzieli, że „z góry”.

W październiku 1975 r. Josephina i Ernesto Diaz szukali minerałów w Strefie Ciszy. Ich doświadczenie jest typowe. Nagła ulewa zmusiła ich do szybkiego powrotu do samochodu. Nie mogli jednak odjechać, bo pojazd ugrzązł w dziurze. Kiedy próbowali go z niej wypchnąć, zostali otoczeni przez grupę „wysokich, blond-włosych mężczyzn w żółtych płaszczach przeciwdeszczowych”. Para została poproszona o powrót do swojego pojazdu, co też uczyniła, a następnie mężczyźni wypchnęli samochód z powrotem na drogę. Wtedy para wyszła z samochodu, by uścisnąć ręce swym wybawcom, ale ich już tam nie było. Co więcej, w obrębie mil na płaskiej powierzchni pustyni nie było żadnych odcisków stóp.

Inne historie opowiadają o trójce blond-włosych ludzi (dwóch mężczyznach i jednej kobiecie), którzy pojawiali się na drodze w różnych częściach Strefy Ciszy i po prostu przyglądali się przejeżdżającym samochodom. Pasażerem jednego z takich samochodów był reporter telewizyjny, nie mogący zrozumieć, skąd Ci ludzie się tam wzięli w odległości ok. 100 mil od drogi bez żadnego pojazdu.

Inni opisywali napotkane postaci jako duchy: miały one wszystkie wymienione wyżej cechy (blond włosy, płaszcze przeciwdeszczowe i czapki), ale byli przezroczyści.

Od XIX w. opowiadano o „gorących skałach” spadających regularnie z nieba na tym terenie. Przypuszczano, że mogą to był fragmenty meteorytów rozsianych po całym obszarze pustyni Chihuahua. Nad pustynią często są też widziane dziwne światła, przemieszczające się nad ziemią lub wzbijające się ku niebu. Nawet najbardziej sceptycznie nastawione osoby spośród lokalnej ludności przyznają, że widziały te światła, które są tu powszechnie występującym fenomenem.

Obserwacje UFO mają tu miejsce częściej, niż w całej reszcie Meksyku, dlatego okolica ta jest popularna wśród ufologów.

Analiza gleby w obszarze Strefy Ciszy wykazała wysoką zawartość magnetytu. Czy wytwarzane przezeń pole magnetyczne może odpowiadać za tak wiele dziwnych i fascynujących historii?

Źródło: NPN.org.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: