Płk Przybył nie działał pod wpływem impulsu

Generał Roman Polko uważa, że prokurator wojskowy Mikołaj Przybył, który wczoraj próbował popełnić samobójstwo w przerwie konferencji prasowej nie działał pod wpływem impulsu. – Jeżeli oficer w stopniu pułkownika przychodzi na konferencję prasową z naładowaną bronią i w czasie przerwy strzela sobie w głowę, to znaczy, że dzieje się coś naprawdę niedobrego – mówi były dowódca jednostki specjalnej GROM „Naszemu Dziennikowi”.

Jego zdaniem sprawa jest wieloaspektowa i i można dostrzec w niej brak spójności. Generał Polko zauważa, że wojskowy, jeśli już decyduje się na taki krok jak samobójstwo, na ogół czyni to w samotności. – To jest bardzo dziwna sprawa. Tego rodzaju próby samobójcze – takie, żeby samobójstwa jednak nie popełnić – zdarzały się na ogół młodym żołnierzom poborowym, a nie doświadczonym prokuratorom – mówi generał Polko.

Nawiązuje też do wątku pogróżek, jakie otrzymywał prokurator Przybył w związku z wykryciem korupcji przy przeprowadzaniu przetargów wojskowych. – Prokurator pogróżek zapewne się nie bał, z racji wykonywanego zawodu zapewne był do nich przyzwyczajony. Przecież nie było to pierwsze śledztwo, które prowadził. Trudno powiedzieć, o co tu chodzi, nie wykluczam nawet, że jest to jakaś gra z jego strony – mówi Roman Polko.

Źródło: Wiadomości.WP.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: