Nie wierzę w samobójczą śmierć Andrzeja Leppera

Od chwili kiedy ujrzałem nagłówki w Internecie, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo byłem w szoku. Nie był on dla mnie bliską osobą, nie był też ulubionym politykiem (tacy w ogóle mogą być? ;)), a tym bardziej nie interesowałem się nim czy Samoobroną, bowiem mnie sprawy polityczne podejmowane w kraju nie obchodzą rzecz jasna w takim wydaniu, w jakim się to robi, a robi się to w sposób co najmniej dziwny, a chwilami wręcz dramatycznie idiotyczno-katastroficzny (przegłosowanie ustawy o otwarcie rynku polskiego dla GMO [nóż w kieszeni się człowiekowi otwiera, kiedy czyta, co kilkadziesiąt osób wyrabia za cały naród]). Generalnie zapamiętam Pana Andrzeja, jako człowieka śmiesznego… zawsze poprawiał mi humor, gdy widziałem, jakie burdy wszczynał na sejmie – aż chciało się oglądać :). Ale to jest tylko powierzchowny obraz całej sytuacji.

Pragnę nadmienić, że nie znam przeszłości Leppera, ani generalnie jego tendencji politycznych; chcę tylko nakreślić jego osobowość, aby pokazać, że tacy ludzie, ot tak, nie przechodzą na tamten świat. Tak, samo nie mam zamiaru ani go wychwalać, ani oczerniać po śmierci. Nie żyje – należy mu się szacunek. Od tych komentarzy, że po śmierci się wybiela czyjeś żywoty rzygać się chce. Polak lubi narzekać, ale zapewne po masakrze smoleńskiej zbyt się to uwidoczniło. Nie mniej jednak, jest to denerwujące, kiedy z góry patrzy się na daną sytuację w sposób schematyczny.

Lepper zasłynął tym, że wyszedł, jako leader rolników walczyć o swoje i ich prawa, ponieważ był jednym z nich. Chłop w gumofilcach paradował po drogach i nawoływał do protestów, blokując przejazdy, siejąc skandale. Potem coraz większa liczba osób zaczęła mu ufać, wspiął się wyżej. W miarę czasu z rolnika powstał chłop-polityk-wicepremier. Czasy były, jakie były. LPR, PiS z Samoobroną = mieszanka wybuchowa. Ale jednak Samoobrona to wizerunek działań grupy ludzi. To, że partia wymyśla idiotyzmy to inna rzecz, niż pojedynczy człowiek, który ją reprezentuje i czasem też musi iść na ustępstwa. Mogę stwierdzić, że każdemu zdarzają się potyczki, każdy popełnia błędy, politykom szczególnie się je wytyka, ale Pan Andrzej zrobił więcej dobrego dla rolnictwa polskiego niż każda inna partia, a szczególnie PSL.

Pisząc ten post, nie mogę teraz znaleźć linka, ale na Gazeta.pl ukazał się odnośnik w dniu jego śmierci, do wywiadu przeprowadzonego z nim w 1999 roku. Przeczytałem jednym migiem, plus kilka innych… Jasno klarował się tam obraz, człowieka pełnego zapału, życia i walki o swoje racje. Człowieka z świetną dawką humoru, charyzmatycznego – typowego leadera. Prosty przykład, jak jego skandale okazują się powierzchowne – sam wspominał, iż czytywał książki o socjotechnikach, manipulacjach psychologicznych wobec tłumów. Jaką też musiał mieć radość, kiedy media się na jego zakąski łapały. Też byłem głupi, że wcześniej myślałem w stylu ‚ależ chłop jajca robi’. Gówno prawda. Wszystko było przemyślane i sporządzone w taki sposób, że wszyscy się nabierali, był rozgłos – najważniejsze. Ludzka słabość – patrzeć na kogoś okiem powierzchowności – lecz kiedy się zagłębić w jego losy wszystko nabiera głębszego sensu niż nam się wydawało. Głównie dlatego niektórzy mylą ‚wybielanie kogoś po śmierci’ z ‚przyswajaniem faktów, na które normalnie nie zwróciliby uwagi’.

Pierwsze informacje po 17 w piątek 5.08.11 – samobójstwo… potem… samobójstwo przez powieszenie na sznurze od worka treningowego w łazience, w centrum Warszawy, w kamienicy partii, gdzie czasem odpoczywał, mieszkał.

Spójrzmy na inne sławne osoby pod presją, które niedawno targnęły na swoje życie [wszystko w roku 2011]:
Edward Żentura – samobójstwo, zostawił list z wyjaśnieniem, podciął sobie żyły.
Amy Winehouse – samobójstwo z przedawkowania, jeśli się nie mylę dzwoniła po pogotowie, czy generalnie kogoś powiadomiła o tym, że jest źle. W zresztą było widoczne, że jest źle – nikt jej nie pomagał.
Krzysztof ‚Diablo’ Włodarczyk – połknął tabletki, chciał popełnić samobójstwo, ale jednak silniejsza była wola walki o życie – zadzwonił i powiedział, co zrobił – uratowano go. Skłoniło Pana Krzysztofa do tego sytuacja rodzinna, problemy etc. Faceta po prostu to przerosło.
Andrzej Lepper – samobójstwo przez powieszenie, nie zostawił listu, nikogo nie powiadomił o zamiarach, dokonał tego w swojej siedzibie przed południem. Żadnych wcześniejszych oznak, że coś takiego się zbliża.

Jasno widzimy, że śmierć Leppera wyróżnia się na tylko kilku przypadkach z ostatnich miesięcy wśród osób znanych. Nie pasuje do schematu. O 8:30 ktoś z nim rozmawiał i było wszystko w porządku, jak zeznawali przed kamerą ludzie, kiedy oglądałem TVN24 relacjonującą to wydarzenie po 17.

Dosłownie każda osoba wypowiadająca się o Panu Andrzeju jasno mówi, że NIC nie wskazywało na zamiary odebrania sobie życia. NIC. Gdyby chciał to zrobić, to zrobiłby to inaczej – w jego stylu – skandalicznie, albo tak, że byłoby jasne, że za tym stoi. Poza tym facet był strasznie silny emocjonalnie i psychicznie. Przecież ile oszczerstw było pod jego adresem, czy partii. Afera gruntowa, seksafera i inne… nie załamał się. Samoobrona niemal się rozpadła po ostatnich wyborach, nic już nie znaczyła – nie załamał się. Po prostu media przestały o nim mówić, zrobiło się cicho. Nagle, jak grom z jasnego nieba wiadomość o jego śmierci, na krótko przed zbliżającymi się wyborami, która w ogóle nie pasuje do niczego patrząc z punktu samobójstwa.

Do tego okazało się, że Andrzej Lepper pojawiał się na seansach spirytystycznych [w co nie chce mi się wierzyć, ale przecież…], często kontaktował się z Krzysztofem Jackowskim, który robił dla niego wizje. Jackowski sam się z nim widział na 5 dni przed tym i NIC nie wskazywało, jak opowiada, na coś takiego. Podkreślam to NIC, żeby to sobie uświadomić, ile informacji nie pasuje do reszty.

Wystarczy jednak spojrzeć na drugie dno. Jackowski nakreślił jednak, że Lepper obawia się o coś, być może nawet o swoje życie. Nie chciał tego zdradzić, a szkoda, wtedy być może udałoby się temu zapobiec… I ta informacja mnie poruszyła. Pierwszy wątek, który ukazał światło w tunelu informacji. W poniedziałek wyczytałem na fakcie[tak, wiem ‚fakt’ – gołe cycki i skandale]:

Od wielu lat byłem jego cichym spowiednikiem, często przyjeżdżał do mnie, do Człuchowa i pytał o wiele spraw – opowiada Faktowi Jackowski. Poruszali przeróżne tematy. Ale ostatnio dominował jeden. – Od roku pytał się o bezpieczeństwo. Czegoś się obawiał, miał lęki – relacjonuje nam Jackowski. I od razu wyjaśnia: – On się nie bał spraw sądowych związanych z seksaferą. Nie bał się też problemów finansowych – kłopoty te miał od dawna, od wielu lat. Bał się tylko o swoje własne bezpieczeństwo – zaznacza jasnowidz.
– On po prostu miał w pamięci tę dawniejszą tragiczną przepowiednię i najwidoczniej wszędzie, gdzie tylko mógł, drążył ten temat. Także u Jackowskiego – mówią nam z kolei bliscy znajomi Leppera.

A teraz najważniejsza poszlaka:

Koniec, o jaki pytał mnie Andrzej Lepper, określałem jako „śmierć Samoobrony i Leppera”. Samobójstwo jako przyczyna jego śmierci mi nie pasuje. Kiedy dowiedziałem się o jego śmierci, usiadłem, skupiłem się, czułem ból w mostku i zobaczyłem taki obraz: mur budynku i przystawiony rodzaj drabiny. Nie mogę tego nazwać samobójstwem – mówi na koniec Jackowski.
Przy kamienicy, w której znaleziono ciało Andrzeja Leppera, stało rusztowanie. Trwa tam remont…

Zakładając, że morderca wszedł po rusztowaniu, trzeba brać pod uwagę, że Lepper by się bronił. Wstępne oględziny zwłok nie wykazały udziału osób trzecich. A co z resztą? Z toksykologią? Być może został uśpiony, może miał truciznę w wodzie, którą pił? Możliwości jest mnóstwo. Nie trzeba od razu walić młotkiem w czaszkę, żeby człowiek padł. Informacji o dalszych raportach nie znalazłem, a 11.08.11 odbył się już pogrzeb. Inna sprawa, że niektóre substancje po kilkunastu godzinach gdzieś się rozpływają i nie idzie znaleźć ich potwierdzenia u osoby zmarłej. Można też użyć takich, które pozbawiają człowieka racjonalnego myślenia, świadomości etc. Mówię, możliwości jest mnóstwo. Ale widać, że kierunek zawsze obierany jest po najmniejszej linii oporu – jak najszybciej zamknąć sprawę.

Dwa okna w prywatnych pomieszczeniach Andrzeja Leppera (+57 l.) były otwarte, gdy odnaleziono jego ciało bezwładnie wiszące na sznurze – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. A to, zdaniem współpracowników szefa Samoobrony, bardzo dziwna sytuacja. – Lepper nigdy tych okien nie otwierał, korzystał tylko z klimatyzacji – przekonuje Mateusz Piskorski (34 l.) były rzecznik partii.

Od wczoraj prokuratura prowadzi śledztwo i sprawdza, czy inne osoby miały udział w śmierci Leppera. Czy są jakieś dowody na to, że Lepperowi ktoś w samobójstwie pomógł? – Nie będziemy informować o żadnych szczegółach – ucina rozmowę Monika Lewandowska, rzecznik prowadzącej śledztwo warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Okna sypialni szefa Samoobrony wychodzą na podwórko, do ściany budynku od tej strony przylega rusztowanie, bo prowadzony tam jest remont – ledwie kilka metrów od okien pokoi przewodniczącego. Czy prokuratura bierze pod uwagę, że ktoś mógł się tamtędy dostać do pokoju Leppera? Niestety, śledczy nie chcą ujawniać żadnych informacji na ten temat.

Ale współpracownicy Leppera uważają, że taką wersję wydarzeń należy wziąć pod uwagę. Właśnie ze względu na otwarte okna. – To absolutnie dziwne i podejrzane – mówi nam Piskorski. – Andrzej Lepper nie otwierał tam okien. Tam była klimatyzacja. Na parapecie okien stały kwiaty i kiedyś, przy otwieraniu pospadały. On tam nie otwierał okien – dodaje twardo.

Dalsze informacje:

Andrzej Lepper zmarł najprawdopodobniej po godzinie 13.00 – dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. W biurze Samoobrony, gdzie doszło do samobójstwa, znaleziono także dowody, które mają potwierdzać wersję mówiącą o kłopotach finansowych polityka.
Obraz telewizora w gabinecie Leppera został zatrzymany stopklatką o godzinie 13:15:04 – na ekranie widniał obraz z Donaldem Tuskiem, a w podpisie komentarz do kampanii wyborczej.
Jak donosi radio RMF FM, o tej porze prezentowano serwis informacyjny, w którym była mowa między innymi o wyborach, a także o likwidacji 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Z pozoru wiadomości nie związane ze sprawą, jednak ktoś musiał nacisnąć stopklatkę na pilocie. Oznacza to, że najprawdopodobniej przewodniczący Samoobrony żył jeszcze po godzinie 13.00.
Ponadto śledczy znaleźli w gabinecie dokumenty świadczące o naprawdę olbrzymich długach Andrzeja Leppera – m.in. sporą liczbę wezwań do zapłaty, wystawionych właśnie na szefa Samoobrony. Dlatego od razu przyjęto tę wersję jako najbardziej prawdopodobną.

Kłopoty finansowe to niezły motyw na poparcie samobójstwa. Ale czy takich problemów nie miał on od zawsze?
Kolejna sprawa to stopklatka w telewizorze. Człowiek z długami, nie pisze listu pożegnalnego, ale zostawia stopklatkę na Panu Donaldzie Tusku? Odcisków na pilocie można nie znaleźć, bo ta akcja musiała być dobrze przygotowana, zaś ustawienie stopklatki, na takiej pozycji śmiało pozwala większość wyprowadzić w pole, ponieważ od razu pojawia się myśl ‚facet się zabił, bo oprócz problemów, jeszcze kampania zapasem, nie ogarnie tego’.

Choroba syna? Chyba nic lepiej nie odda tego, co napisał ‚Gościu’ w komentarzu pod wpisem na wp.pl:

Właśnie choroba syna dyskwalifikuje wersję o samobójstwie Leppera, przecież nie dokładał by synowi takiej traumy przed przeszczepem wątroby. Andrzej Lepper musiałby być niekochającym ojcem, aby w tym momencie zapomnieć o ukochanym synu i jego chorobie, oraz o tym , że w momencie kiedy najgorsze minęło i syn czeka na przeszczep, który uratuje mu życie, ojciec jest najlepszym dawcą. Nawet w wyniku silnego stresu ojciec nie mógłby postąpić aż tak nielogicznie i okrutnie. Przecież powszechnie wiadomo było że dzieci kocha bardzo mocno i walczył o swojego syna z całych sił.

WolneMedia.net podsumowują:

Zapisał się w historii Polski licznymi protestami-blokadami (m.in. transportów zbóż GMO), za które ciągano go po sądach, historią o talibach w Klewkach (która częściowo znalazła potwierdzenie w aferze z tajnymi więzieniami CIA w Polsce) i seksaferą (Sąd Apelacyjny uchylił wyrok skazujący). Wykreował hasła polityczne „Balcerowicz musi odejść!” i „Wszyscy oni już rządzili i rozkradli Polskę”.

Jako jedyny minister żądał od pracowników swojego resortu odpisywania na wszystkie listy nadsyłane od wyborców.

Uhonorowano go następującymi tytułami i odznaczeniami:
– doktor honoris causa Międzyregionalnej Akademii Zarządzania Personelem w Kijowie (2004),
– doktor honoris causa Ukraińskiej Akademii Technologicznej (2005),
– doktor honoris causa Moskiewskiej Państwowej Akademii Precyzyjnej Techniki Chemicznej im. Michaiła Łomonosowa (2007),
– profesor honorowy Międzynarodowej Akademii Kadr w Kijowie (2007),
– Medal im. Alberta Schweitzera Instytutu na rzecz Dobra Zwierząt w Nowym Jorku (2001),
– Człowiek Roku pisma „Forum Psychologiczne” (2003),
– członek honorowy Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej (2005),
– Order św. Brygidy (2006).

Zmarł w wieku 57 lat. Był żonaty, osierocił dwie córki i jednego syna.

Pod koniec czerwca 2011 r. (czyli ok. miesiąca temu) „popełnił samobójstwo” doradca byłego wicepremiera Andrzeja Leppera – Wiesław Podgórski.

Być może coś było na rzeczy z GMO? Być może coś ze sprawą z Klewkami? Nie wiadomo.
Zatem, pytań jest bardzo dużo. Osobiście nie wierzę w samobójczą śmierć Pana Andrzeja. Szczególnie po rewelacjach Pana Sakiewicza, który niby nagrywał rozmowę z Lepperem.

Jedno jest pewne, sytuacja się rozwinie prędzej, czy później.

Bibliografia:
http://www.fakt.pl/Znany-jasnowidz-o-smierci-Leppera-To-nie-samobojstwo-,artykuly,111334,1.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dowody-w-gabinecie-Leppera—to-dlatego-sie-zabil-Inna-godzina-smierci,wid,13669139,wiadomosc.html?ticaid=1cd44&_ticrsn=5
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Kto-otworzyl-okno-w-pokoju-Leppera,wid,13670353,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1cd42
http://wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/andrzej-lepper-nie-zyje/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: