Gdzie oni są? – cywilizacje pozaziemskie, dlaczego ciągle milczą?

Wstęp.

Jedno z podstawowych pytań, jakie zadaje sobie każda istota żywa rozmyślając o życiu, czy chociażby patrząc w niebo nocną porą to: Czy naprawdę jesteśmy sami we Wszechświecie? Intrygujący temat, który postaram się nakreślić i wykorzystać najważniejsze fakty, aczkolwiek jestem przy okazji pewien, że nie zdołam zawrzeć w nim wszystkich informacji, które istnieją w społeczeństwie.
Współczesna nauka w ciągu ostatnich 50 lat poczyniła wielkie dla naszego punktu widzenia postępy. Jednakże jeśli spojrzymy na naszą planetę z pokładu statku kosmicznego zobaczymy jacy jesteśmy mali. I to nie wszystko, gdyż można by brnąć dalej i porównywać wielkości, a nie o to tu chodzi. Niemożliwe jest by w tak wielkiej przestrzeni jaką jest Wszechświat bylibyśmy jedyną formą życia mającą świadomość swojego istnienia. Nie chce się w to wierzyć, poza tym byłoby to wielkie marnotractwo kosmosu, a jednak patrząc z punktu człowieka racjonalnego, kierującego się rozumiem nie mamy dowodów pochodzących od ludzi nauki. W naszych czasach istnieje to, co ogłoszą naukowcy, są dla nas jak wyrocznia i prorocy, ale to zwykle najważniejsze rzeczy dzieją się poza tymi inteligentnymi głowami, wśród społeczeństwa. Jeżeli człowiek jest zatwardziały w swoich postanowieniach i w wizjach bez otwarcia na nowe możliwości zatem ten referat nie jest dla niego, bowiem zmiany potrzebują akceptacji nowych wizji. Dopiero ich klarowność można poddać badaniom i osądom. Przedstawiam informacje, które od wielu lat z łatwością możemy znaleźć w Internecie oraz w gazetach tudzież telewizji, chociaż ta ostatnia forma zwykle podaje wiadomości o czymś ważnym w formie „ciekawostki”. Obecnie nie posiadamy oficjalnych i potwierdzonych dowodów na istnienie życia poza Ziemią. Badania oraz poszukiwanie najprostszych form organicznych mają miejsce w przypadku form meteorytów czy próbek zebranych w misjach kosmicznych. Według naukowców życie mogłoby istnieć na Marsie, Europie (księżyc Jowisza), Tytanie i Enceladusie (księżyce Saturna) oraz w górnej warstwie atmosfery Wenus. Nawet na naszym Księżycu w 2009 po wystrzeleniu pocisku i zebraniu próbek znaleziono wodę. Wiemy dużo, ale generalnie jest to znikoma wiedza.

Odkąd ludzkość żyje na tym błękitnym globie pojawiają się mity, legendy o dziwnych istotach. W tej kwestii warto być ostrożnym, ponieważ zwykle oprócz wielu rzeczy przeżywanych pod wpływem strachu i emocji możemy źle zinterpretować o tyle zawsze znajdzie się jakieś ziarnko prawdy. I tak docieramy do kwestii popularnego UFO z angielskiego „Unidentified Flying Object”, tłumacząc to na ojczysty język NOL (Niezidentyfikowany Obiekt Latający). Termin ten wywodzi się od samego wojska sił powietrznych USA; obiekt który nie da się zidentyfikować z żadnym znanym z warunków ziemskim obiektem bądź zjawiskiem atmosferycznym. Dopiero w okresie zimnej wojny utrwaliło się potoczne znaczenie UFO jako pojazdu cywilizacji pozaziemskiej. Nie oznacza to jednak, że tak być musi, wręcz przeciwnie możemy być świadkami relacji pojazdów tajnych badań wojskowych pochodzących od ludzi, o czym szerzej powiem dalej. Między istnieniem pozaziemskiej inteligencji na dalekich planetach, a UFO związek jest odległy oraz większość naukowców wierzących w to twierdzenie nie chce mieć związku z ufologią, czyli nauką która posiada wiele cennych informacji. Zaś sam stosunek oficjalnej nauki do NOLi jest negatywny, ze względu na naciąganie terminologii i nie dającym się naukowo określić przedmiotem dociekań jakim jest UFO. Krótko mówiąc, przekręcona nazwa oraz niewygodność odpycha świat nauki od bogatej w wiedzę dziedziny. Brakuje połączenia sił i wykorzystania całkowitej wiedzy do odrzucenia plew i pozostawienia prawdziwych informacji.

SETI i piktogramy zbożowe

Search for Extra-Terrestrial Intelligence to wieloletni projekt naukowy, którego celem jest znalezienie pozaziemskiej cywilizacji oraz poszukiwanie radiowych i świetlnych sygnałów sztucznie wytworzonych, pochodzących z przestrzeni kosmicznej, nie będącej oczywiście dziełem człowieka. Program jest otwarty i możemy wspomóc go nawet z własnym sprzętem. Mimo wszystko na razie bez konkretnego skutku całej produktywności. Dziwne? Bezpośredni kontakt mógłby przynieść trudne do wyobrażenia rezultaty dla całej ludzkości, zaś sama podróż sygnałem radiowym z odległego świata jest obecnie ciężka do wychwycenia. Niewyobrażalnie wielkie liczby, jakimi operuje się w kosmosie nie dają nam złudzenia, że szanse na otrzymanie sygnału są marne. Naukowcy uważają jednak, że współczesne możliwości techniki wydają się odpowiednie do ustanowienia komunikacji radiowej z innymi istotami, zakładając, że osiągnęły podobny lub lepszy rozwój technologiczny. Założenia tego programu zaczerpnąłem z przetłumaczonych źródeł na pl.Wikipedia.org:

Pierwszym etapem prób ustanowienia łączności międzygwiezdnej stał się projekt SETI. Polega on na poszukiwaniu gwiazd, z których emitowane są sygnały wskazujące na istnienie tam inteligentnych form życia pozaziemskiego. SETI nie jest jednak trywialnym zadaniem. Galaktyka Drogi Mlecznej, w której znajduje się Słońce, ma średnicę ok. 100 000 lat świetlnych i zawiera ok. 200 mld gwiazd. Szukanie sygnałów pozaziemskich cywilizacji w całej galaktyce bez odpowiedniej selekcji mogłoby zająć setki lat.

Jednakże, cztery proste założenia pomagają zmniejszyć rozmiary tego zadania:

  1. 1. Większość form życia w naszej galaktyce jest oparta na chemii węgla, podobnie jak to jest na Ziemi. Koncepcja ta jest dość dobrze uzasadniona naukowo, gdyż tylko węgiel z energetycznego punktu widzenia jest w stanie samorzutnie tworzyć wystarczająco złożone związki chemiczne.
  2. 2. Niezbędna jest obecność wody w postaci ciekłej. Założenie to wynika z faktu, że tylko w środowisku wodnym możliwy jest złożony metabolizm niezbędny do utrzymania przemiany materii koniecznej dla istot ożywionych.
  3. 3. Poszukiwania powinny być skoncentrowane na gwiazdach o podobnych parametrach do Słońca należących do ciągu głównego. Bardzo duże gwiazdy mają za krótkie czasy trwania, aby mogły wytworzyć trwałe systemy planetarne, z kolei bardzo małe generują za mało światła i ciepła do powstania życia opartego na chemii węgla.
  4. 4. Cywilizacje pozaziemskie umyślnie wysyłają sygnały, aby SETI mogła je odnaleźć.

Około 10% gwiazd w Drodze Mlecznej ma parametry zbliżone do Słońca i tylko ok. 1000 z nich znajduje się w odległości mniejszej niż 100 lat świetlnych od Ziemi. Te gwiazdy są głównymi celami programu SETI. Jednakże, istnieje zawsze ryzyko, że powyższe założenia są częściowo błędne i dlatego program SETI obejmuje też wyrywkowe badanie innych obszarów kosmosu. Innym założeniem SETI jest to, iż poszukuje specjalnie wysyłanych sygnałów komunikacyjnych, które mają być zamierzoną próbą komunikacji, nie zaś „szumu” cywilizacyjnego, czyli wszystkich elektromagnetycznych sygnałów wytwarzanych przez teoretyczną cywilizację.

Zatem szacunkowa liczba planet, na których mógłby ktoś żyć jest duża. Raz jeszcze warto odwołać się do przestrzeni używając YouTube i wyszukując film pt.: Hubble Deep Field: The Most Imp. Image Ever Taken. Robi wrażenie, prawda?

Jednakże dokładne szacunki wahają się o kilka rzędów wielkości i według wielu z nich, życie rozumne jest na tyle rzadkie, że prawdopodobieństwo spotkania między cywilizacjami zbliża się do zera. Poszukiwanie obcych sygnałów jest bardzo trudnym zadaniem, sama ilość zmiennych może przyprawić nas o zawrót głowy: np. częstotliwość, kosztowność emisji sygnałów od Ziemian, sposób kodowania, a nawet modulacji obcych istot. A ponadto na drodze stają nam zakłócenia, każda gwiazda wysyła własny szum radiowych, nie wspominając o pyle międzygwiazdowym. A jednak dalej brniemy w tą „bezsensowną” zabawę. Dlaczego? A może jednak coś przegapiliśmy?
W 1977 dostaliśmy sygnał WOW! – nazwa niech nikogo nie zmyli, wzięła się z notatki Dr. Jerry R. Ehmana który go odebrał. Trwał 72 sekundy i nigdy się nie powtórzył. Pasował idealnie do oczekiwanej charakterystyki sygnału obcych. Odebrany na częstotliwości bliskiej linii wodoru oraz na wąskim paśmie; jego intensywność wzrastała przez 36 sekund potem zaczęła maleć. Mimo prób ponownego odkrycia podobnego sygnału, odbiorniki nic nie wykazywały.

16 listopada 1974 roku za pomocą naszego największego ziemskiego radioteleskopu w Arecibo został wysłany sygnał do obcych cywilizacji. Informacja zawierała najważniejsze dane w kodzie dwójkowym o ludziach (1679 bitów). Sygnał nakierowano na gromadę gwiazd M13 w gwiazdozbiorze Herkulesa. Częstotliwość wiadomości wynosiła 2380MHz, a nadawano ją przez 3 minuty. Informacja zwierała 73 wiersze po 23 znaki. Przemieszczając się z prędkością światła – sygnał ten dotrze do celu za 23 tysiące lat. Informacja zwierała:
-Liczby arabskie 1-10
-Liczby atomowe podstawowych pierwiastków związków organicznych
-Składniki kwasu DNA
-Schemat podwójnej helisy
-Średnie wymiary człowieka, liczbę ludności w 1974 roku
-Schemat naszego Układu Słonecznego
-Podpis jaką technologią nadano sygnał.

To tyle, oficjalnie nie otrzymaliśmy nigdy odpowiedzi. Nieoficjalnie ją dostaliśmy.
W dwadzieścia siedem lat później, 19 oraz 21 sierpnia 2001 roku, na zamkniętym terenie stacji naukowo badawczej radioteleskopu Hampshire w Anglii zostały odkryte dwa piktogramy zbożowe. Co ciekawe na polskich portalach ciężko znaleźć na ten temat jakiekolwiek informacje tudzież wzmianki.

Na piktogramie odkrytym w Anglii odkodowano odpowiedź, a w drugim przypadku próbowano rekonstrukcji twarzy, o której nie będę wspominał, a co może przedstawiać chyba każdy się domyśla (np. humonidalną twarz podobną do tej odkrytej na Marsie). Informacje jakie się znalazły w piktogramie to:

-liczby wynoszą 1-10, czyli podobnie
-głównym składnikiem budowy ich ciała jest krzem o liczbie atomowej 14
-odmienny kształt podwójnej spirali DNA, w tym zmieniona liczba nukleotydów
-mniejszy wzrost od człowieka, ok. 100 cm
-kształt ciała podobny widoczny na zdjęciu
-populacja wynosi ok. 21 miliardów
-w układzie słonecznym wyróżniono trzecią planetę, czwartą oraz piątą.

Choć to trochę dziwne, ale jeśli system słoneczny uznamy za nam znany to otrzymujemy, że żyją oni między nami, Marsie (główna planeta), Jowiszu (najprawdopodobniej chodzi i księżyce Io, Europę, Ganymede oraz Callisto). Warto się nad tym zastanowić tym bardziej, że na nich wykryto wodę. Dokładny opis refleksji znaleźć możemy na stronie: http://amo.net/Contact.

Zapewne nie dowiemy się czy owe rzeczy stworzyli ludzie czy też mogło powstać przy ingerencji innych rozumnych istot. Jednak są kwestie, które mogą świadczyć o tym, że zrobili to ludzie lub nie. Nie umiemy modyfikować molekularnej i chemicznej struktury zboża w kręgu; zawsze pozostawiamy ślady stóp, narzędzi; łamiemy zboże; nie stworzymy w jedną noc wielkich i skomplikowanych formacji.

UFO

Temat nie jest związany z tym zjawiskiem w sposób jednoznaczny, a więc by nie było wątpliwości, że wszystko się sprowadza do tego zjawiska opiszę najważniejsze zależności, które mogą świadczyć o nieziemskim pochodzeniu tych pojazdów.

Setki tysięcy jak nie więcej relacji z całego świata, które mają swoje potwierdzenie. Potwierdzone obserwacje grupowe, wiele organizacji weryfikujących fakty, które znacznie poszerzają naszą wiedzę o tym zjawisku. Wiele informacji po latach odtajnionych przez rządy akt wojskowych, ostatnio w Anglii, w tym roku prawdopodobnie w Nowej Zelandii. Gdybyśmy pozbierali wszystko razem – ilość przytłoczyłaby nas samych. Wedle wiadomości, jakie otrzymujemy od obcych cywilizacji powinniśmy skupić się na implozji, zamiast eksplozji tak by móc osiągnąć antygrawitację czy chociażby dalekie podróże z czym i jest to jeden z wielu kluczy, które jako ludzkość powinniśmy rozpatrzyć. Zwykle nie jest mowy o rządach różnych mniejszości, zaś to pozwala stwierdzić, że są rządy światowe na ich planetach. Poza tym ma istnieć międzygalaktyczna organizacja mająca na celu trzymanie z dala nowsze cywilizacje od informacji o innych dopóki te nie nauczą się żyć w zgodzie ze sobą [tu warto dodać, że chodzi też pewnie o naturę]. Jest wiele ras w całym Wszechświecie, jest również wiele różnych pojazdów od zwykłych dyskoidalnych kształtów po cygara. Ich zawrotna szybkość i tym samym bezszelestność czy chociażby manewry pod kątami, które dla pilota najlepszym samolotem są nieosiągalne, mogą świadczyć o ich pozaziemskim pochodzeniu. Co prawda mamy wiele mistyfikacji i celowo zrobionych filmów, ale przedstawię jeszcze jeden fakt, niezaprzeczalny i zbadany bardzo dokładnie przez Fundację Nautilus – przypadek ze Zdanów z roku 2005, który jest bodajże najlepiej udokumentowanym przypadkiem NOLa oraz historia z Emilcina. Próby obalenia tego wydarzenia również spełzły na niczym, zaś zdjęcia wysokiej jakości poddano wizjom czołowego polskiego jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego. Warto jednak nadmienić, że jest też druga strona tego przypadku: ufolodzy uważają to za mistyfikację. Być może historia jest prawdziwa, a dalsze losy to jedynie wariactwo prasy, która za wszelką cenę szuka sensacji.

UFO – przecież to tajne rządowe projekty

Możliwe, nie wyklucza się, że są to projekty wojskowe i co bardziej ciekawe pojazdy – ziemskie. Zastosowane jednak w nich technologie musiałyby być naprawdę najnowocześniejsze, a brak przecieków o nich graniczyłby z cudem. Jednak mimo wszystko istnieją teorie mające na celu stwierdzić, że wzrost pojawiania się NOLi na świecie po latach 50-tych ma związek z tajnymi pracami niemieckich naukowców na zlecenie Adolfa Hitlera, którzy po wojnie wyemigrowali tudzież zostali ściągnięci do Ameryki. Jest wiele relacji, które ową tezę by potwierdzały, aczkolwiek owe teorie mają także wiele słabych punktów. Zainteresowani na pewno poszukają więcej informacji pod hasłem „tajne nazistowskie projekty”.
Owe obiekty określano jako V-7, Haunebu czy Vril. Wiadomo, że już przed wojną próbowano skonstruować samoloty dyskoidalne oraz o sferycznym skrzydle, gdzie powstały 2 prototypy. Arthur Sack z Lipska pierwszy raz zaprezentował model przypominający dysk w 1938. Miał on kilka metrów średnicy i wykonany został z oklejonego szkieletu.
Aktualnie brak jest klarownych dokumentów, które potwierdzałyby te projekty nazistowskie. Wiele nieścisłości posiadają materiały takie jak szkice, rysunki oraz raporty wydawane w różnych zachodnich magazynach. Natomiast w wielu historiach natrafimy na tzw. Projekt Chronos. Ufolodzy uważają go za napęd antygrawitacyjny. Historycy potwierdzają istnienie dokumentów, które mogą wiele znaczyć. Czym był Chronos? Pracowano nad nową koncepcją reaktora jądrowego. Powstało kilka projektów, ale nie spełniały one wymagań, jedynie jeden – najprostszy wzięto pod uwagę. Model ten nie czerpał energii z przemian o silnych oddziaływaniach jądrowych tylko wykorzystywał rozpad beta+, jako źródło neutronów i produkował energię z reakcji rozszczepiania oraz anihilacji cząsteczek antymaterii. Konstrukcja została oparta o odkrycie z 1934 rozpadu beta+ dokonane przez małżeństwo Joliot-Curie podczas prac na sztuczną promieniotwórczością.

W wyniku rozpadu beta+ następowała przemiana protonów w neutrony, procesowi temu towarzyszy emisja pozytonu i neutrina. Proces łatwo zainicjować promieniami gama. Później skonstruowano model, który miał przesunąć widmo promieniowania X w kierunku promieniowania gama. W tym celu umieszczono katodę w dyskoidalnym torusie o przekroju dzwonu, w którym wirowały po torze kołowym elektrony ulegając akceleracji w polu elektromagnetycznym.

Tak więc im głębiej zagłębimy się w tę opcję zobaczymy, że naukowcy nie wytworzyli antygrawitacji oraz innych pojazdów o takim napędzie, ponieważ nie mieli wystarczającej wiedzy na ten temat. Zdecydowanie udali się w kierunku tworzenia bomby jądrowej.

Jak nie z góry to może z dołu – USO

Kolejny dowód na to, że nie wiemy wszystkiego o naszej planecie. Wiele obserwacji nierozpoznawalnych pojazdów widuje marynarka wojenna na morzach i w miejscach, gdzie zejście pod wodę na ludzi jest bardzo niebezpieczne. A przecież takie właśnie miejsca byłyby najlepszymi kryjówkami dla obcych istot. Tutaj również pojawiają się cygara czy inne obiekty poruszające się w sposób przedstawiony wyżej. Ciężko jest stwierdzić, ile w tym prawdy, ponieważ rzadko bywają zdjęcia czy filmy z takich obserwacji.

Podsumowanie

Tajemnica życia poza nami we Wszechświecie nadal zostaje strefą wiary. Publicznie nikt nie udowodnił inteligentnego życia poza nami. Jest wiele aspektów i zmiennych, które mogą to korygować, ale jedno jest pewne. Kosmos jest tak ogromny, że przerasta chyba każdego człowieka,
który próbuje go pojąć w rozmiarach, że gdybyśmy byli naprawdę sami to byłoby to smutne i egoistyczne. Prędzej czy później dojdzie do podróży galaktycznych tak jak w filmach Star Trek czy rzeczy o jakich pisał Stanisław Lem, a kt ó re znacząco wyprzedziły nasz czas i się spełniają. Dopiero gdy zapanujemy nad własną chciwością, żądzami i innymi emocjami oraz postępowaniem i będziemy otwarci, przyjaźni możemy stanowić ludzkość, jako jeden organizm, który ma nawet to największe zło – pieniądze – dające rację bytu oraz rozwoju technologii. Uważam, że nakreśliłem najważniejsze „teorie” względem innych cywilizacji pozaziemskich (Swoją drogą sami jesteśmy kosmitami, bowiem żyjemy w przestrzeni nazywanej przez nas „kosmos” z greckiego „piękny”.).

Myślenie o Ziemi, jak o pępku świata nie wiele wniesie do rzeczy. Jeszcze do niedawna uważaliśmy się za środek wszystkiego, a tu nagle ktoś nam mówi, że tak nie jest. Każda teoria, hipoteza najpierw zostanie powierzchownie odebrana, wyśmiana i dopiero, gdy do niej dorośniemy – wracamy do niej oraz badamy głębiej. Wtedy odkrywamy, że ów człowiek miał rację. Lepiej przemilczeć niż konsekwentnie krytycznie oceniać wiele sytuacji o kt ó rych nie mamy pojęcia. Jest tyle rzeczy, których nie odkryliśmy na naszej planecie, nie wspominając o sobie, że negowanie istnienia czegoś na co nie ma się jasnych dowodów, że tego nie ma, tak samo jak nie ma się jasnych dowodów za, jest wręcz nielogiczne.

Tak też dzieje się podczas poszukiwania życia inteligentnego we Wszechświecie. Gdzie oni są? Dlaczego się ukrywają? Jeśli czytając to, nic nie zrozumiałeś to warto przeczytać raz jeszcze kilka linijek tekstu wyżej. Potrzeba zrozumienia jest wielka, dlatego szanujmy siebie nawzajem i szukajmy sensu zamiast walczyć przeciw sobie, a wtedy, może dołączymy do większego grona istot.

Źródła:
http://pl.wikipedia.org/wiki/SETI
http://www.cropcircleresearch.com/articles/arecibo.html
http://www.cropcircleresearch.com/articles/seti-reply.html
http://claudescommentary.com/special/chilbolton/
http://amo.net/Contact/
YouTube:
Hubble Deep Field: The Most Imp. Image Ever Taken
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2013
http://www.nautilus.org.pl/

http://www.eksplorator.com/18.htm
Film: Hitlerowskie UFO – Nazi UFO Hunters
+ własne własne przemyślenia.

Wszelkie prawa do zmiany tekstu czy nadinterpretacji zabronione.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: